Tuesday, August 28, 2012

Małżeństwo w starożytnych Chinach


Małżeństwo w starożytnych Chinach

Autorem artykułu jest Paweł Siedlecki

Ceremonia zawarcia małżeństwa w każdej kulturze obchodzona była niezwykle uroczyście i wyjątkowo. Przygotowania trwały zwykle bardzo długo i były poprzedzane staraniami rodziców o wybór jak najlepszej kandydatki na żonę dla syna. Rodziną w starożytnych Chinach rządziły dwie zasady : wyższość pokolenia starszego nad młodszym i wyższość mężczyzn nad kobietami, przy czym ważniejsza była pierwsza ze wspomnianych zasad. Czyli prababka zawsze miała pierwszeństwo przed wnukiem.

Los młodych kobiet nie był jednak do pozazdroszczenia. Przed ślubem winne były okazywać bezgraniczne posłuszeństwo rodzicom, po ślubie - rodzicom męża. Każde małżeństwo było aranżowane a wszystkie przyjaźnie jakie młode kobiety mogły zawrzeć z mężczyznami uważane były za naganne i potępiane. Dziewczyna nie mogła być widziana przed ślubem z żadnym mężczyzną, nawet w całkiem niewinnej sytuacji, ponieważ mogło to zniszczyć jej reputację i sprawić, że nikt nie chciałby jej pojąć za żonę.

Jeśli dwoje młodych zakochało się w sobie – było to głównym powodem, żeby rodziny obojga nie dopuściły do małżeństwa, ponieważ uważano, że nie będą w przyszłości posłuszni woli rodziców, ale zechcą postępować według własnego zdania.

Ceremonia zawarcia małżeństwa w każdej kulturze obchodzona była niezwykle uroczyście i wyjątkowo. Przygotowania trwały zwykle bardzo długo i były poprzedzane staraniami rodziców o wybór jak najlepszej kandydatki na żonę dla syna.

Przyszłe panny młode zwyczajowo nie miały prawa decydowania o sobie i ich obowiązkiem było bezwzględne posłuszeństwo woli ojca. Przykładem mogą być starożytne Chiny pełne egzotycznych tajemnic i orientalnego piękna.

W dawnych Chinach każde małżeństwo było aranżowane przez rodziców, dlatego nie istniało pojęcie zalotów przed ślubem. Wszystko było dokładnie zaplanowane. Najpierw rodzice przyszłego Pana Młodego wynajmowali swata, aby znalazł odpowiednią pannę. O wyborze kandydatki na żonę decydowała między innymi zgodność horoskopów przyszłej Młodej Pary. Jeśli wszystko rodzicom odpowiadało zawierano kontrakt ślubny.

Rodzice dziewczyny stawiali swoje warunki jeśli chodzi o zwyczajowe „wykupienie” z domu przyszłej Panny Młodej. Swat musiał pośredniczyć tak długo, aż obie strony ustaliły wartość darów, ponieważ rodzice panny mogli żądać zbyt wielu podarunków. Darami mogły być pieniądze, ubrania lub biżuteria. W dniu ślubu przyszłą żona siadała na „Krześle Panny Młodej” na którym wynoszono ją z domu. Jak to przyjęte w zwyczaju dziewczyna powinna mieć na twarzy welon i okazywać wahanie wchodząc na krzesło. Dom Pana Młodego witał ją głośną muzyką, wtedy też młodzi widzieli się po raz pierwszy.

Sama ceremonia zaślubin była niezwykle prosta. Młodzi składali pokłon przed portretami lub tabliczkami z imionami przodków Pana Młodego, a także przed jego rodzicami i to już wystarczyło, aby zostali małżeństwem. Następnie odbywało się uroczyste, weselne śniadanie z udziałem licznych gości. Na koniec Młoda Para oddalała się do swojej komnaty małżeńskiej, aby skonsumować związek.


Zamężna kobieta zdana była na łaskę teściowej. Obie panie mogły stać się przyjaciółkami do końca życia lub też teściowa mogła zamienić życie synowej w piekło. Pierwszym obowiązkiem zamężnej kobiety było urodzenie synów. Jeśli nie mogła temu sprostać, mąż miał prawo się z nią rozwieść a jeśli był bogaty - miał prawo wziąć sobie konkubinę. Mężczyzna powinien być przede wszystkim lojalny wobec rodziców. Miłość do żony stała na drugim miejscu.

Jeśli młoda kobieta urodziła synów, jej status w społeczeństwie zmieniał się – w przyszłości sama miała zostać teściową dla innych kobiet.

Kobiety były zawsze związane z domem, którym miały obowiązek się zajmować, podczas, gdy sprawy związane ze światem zewnętrznym były domeną mężczyzn.

Jednym z najokrutniejszych zwyczajów, mającym na celu podporządkowanie kobiet i przywiązanie ich do domu było krępowanie stóp. Zwyczaj ten pojawił się na dworze dynastii Song, ale w epoce Han szybko rozprzestrzenił się w całym społeczeństwie chińskim. Nie praktykowały go tylko mniejszości etniczne – Mongołowie i Mandżurowie. Krępowanie polegało na ciasnym bandażowaniu stóp już pięcioletnim dziewczynkom, tak ścisło, że kości podbicia stopniowo ulegały złamaniu, a palce zawijały się do spodu. Praktykowano to bez przerwy w dzień i w nocy, dopóki stopy nie przestały rosnąć. Było to niezwykle bolesne a stopy miały w rezultacie jedynie 7 cm długości, utrudniały kobietom chodzenie i praktycznie uniemożliwiały bieganie. Natomiast były bardzo cenione przez swatów. Zwano je poetycko „Złotymi liliami” i uważane były za niezwykle atrakcyjny atrybut kobiecej urody.

Praktykę krępowania stóp można częściowo wytłumaczyć męskim fetyszyzmem seksualnym, jednak jej celem było uniemożliwienie kobietom odgrywanie aktywnej roli w społeczeństwie. Tak więc rola kobiet w starożytnych Chinach była nie do pozazdroszczenia.
---
Ekskluzywny Portal Ślubny Ona i On www.ona-i-on.com.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Doskonałe Małżeństwo


Doskonałe Małżeństwo

Autorem artykułu jest Danuta Wachowska

Chcesz mieć małżeństwo doskonałe, to rozpoznaj problem dlaczego takie nie jest. DOSKONAŁE MAŁŻEŃSTWO

Związek partnerski czy małżeński ma zadanie zapewnić szczęśliwe życie w rodzinie. Dlaczego tak się nie dzieje mimo, że wszyscy na początku tego bardzo pragniemy?

Otóż przeszkodą są programy pokoleniowe, które zamiast pomagać, niszczą wzajemną miłość. Pozostaje nienawiść ( brak miłości), ból rozstania i wzajemne osady. Przecież tak nie musi być!

Zeszliśmy na ziemię z rajskiej krainy, aby doświadczać życia według własnej woli. Porzuciliśmy opiekę i wolę Boga a zdaliśmy się na własną „wolną wolę”. Tą wolą rządzą emocje, ciało i umysł koncepcyjny. Wymyślają programy wzorców pokoleniowych, które nieświadomie od wieków powtarzamy. Sprawiamy sobie coraz większy ból, wynikający z zaplatania i chaosu.

Jeśli jeden z partnerów dąży do życia w uczciwości a drugi chce tę uczciwość wykorzystać, to cel związku jest przeciwny sobie. Partnerzy doświadczają biegunowych, skrajnych ustawień względem siebie. Zagubiony jest wspólny cel miłości. Miłość jest w środku a nie po bokach. Taki układ musi się rozpaść! Nie ma szans na przetrwanie w dzisiejszym świecie transformacji.

Według ustawień Hellingera najważniejszą sprawą w małżeństwie jest zjednoczenie celu duszy rodowej. W udanym związku, każdy z partnerów musi opuścić własną rodzinę. Nie tylko w sensie zewnętrznym, lecz również musi zostawić programy pokoleniowe własnych rodów. Partnerzy odstępują od nich i wypracowują wspólne, sprawiedliwe dla obu rodzin zasady współżycia.

Ślub bierze się nie tylko z partnerem ale i z jego rodziną. Dusza rodowa, która istnieje na innym poziomie poszczegania, jest wspólna dla wszystkich członków rodu. Należy się każdemu szacunek i miłość. Nikt nie ma prawa ranić członków rodziny partnera. Jeśli dusza cierpi, to widoczny ból przenosi się na członków rodziny i partnerów. Cierpienie najbardziej odbija się na dzieciach, gdyż one najwięcej z sobą niosą ciężarów. Są najdalej w linii rodu.

Ważną sprawą w partnerstwie jest zasada wyrównania. Jeśli jedno z małżonków zarabia dużo więcej od drugiego, to powstaje na tym tle konflikt. Naczelna zasada kosmiczna dawania i brania nie jest możliwa do wyrównania. Partner, który wnosi mniej do związku musi odejść. Zbyt duży ciężar nosi na sobie, aby mógł to kiedyś wyrównać. Związki w których jeden tylko daje a drugi bierze, grożą rozpadem.

Jeśli w związku jest nim kobieta, to zdarza się tak, iż w ramach wyrównania podstawia mężowi własną nieletnią córkę. Ten bolesny fakt zobaczyłam kiedyś oczami duszy, w uzdrawianiu programów pokoleniowych pewnej rodziny. Brak możliwości wyrównania ciągnął się od wielu wieków w tej rodzinie. Program przechodził z pokolenia na pokolenie, począwszy od czasów egipskich faraonów. Cierpienia dzieci są w tym układzie niewyobrażalne.

Na początku każdego związku, są nawzajem przekazywane pola rodowe ( morfogenetyczne) z programami pokoleniowymi. Rozpoznanie tych programów i pojednanie w świetle zrozumienia, powoduje ich wykasowanie z rodu. Mózg nasz działa podobnie jak system operacyjny w komputerze. Jeśli jakiś program jest zainstalowany, to działa aż go się nie wykasuje.

Ważne jest rozpoznawanie programów rodowych i uzdrawianie duszy przez wycinanie pól rodowych. Nic nie daje wzajemne oskarżanie się, czy rozstanie, gdyż każdy członek swojej rodziny nieświadomie powtarza dawne zachowania członków rodu. Przez to czuje się wierny swojej rodzinie, mimo bolesnych dla niego doświadczeń. To naczelna zasada więzi rodowej.

Ciało fizyczne przy narodzinach otrzymuje komplet genów od rodziców poprzez DNA. Umysł dostaje w „prezencie” programy rodowe od rodziny matki i ojca. Spirala DNA jest wykorzystana w około 10% a resztę spirali jest przez naukę nie rozpoznana. Stanowi to odpowiednik ok. 90% nieświadomych wzorców pokoleniowych.

Bardzo ważną sprawą w partnerstwie jest porządek miłości w rodzinie. Jeśli ten porządek nie jest zachowany, to cała rodzina cierpi. Na pierwszym miejscu zawsze powinien być ojciec czy mąż. Na drugim miejscu matka lub żona. A na trzecim dzieci od najstarszego do najmłodszego. Chodzi o wzajemne relacje. Ten np.: kto daje dziecku pierwszeństwo przed partnerem, szkodzi związkowi z partnerem i dzieckiem.

Jeśli w domu razem z rodziną mieszka zwierzę np.: pies czy kot, to porządek miłości zostaje automatycznie zakłócony. Wszystkie role są odwrócone. Bóg stworzył zwierzęta aby człowiekowi służyły. Człowiek odwrócił porządek Boga i służy zwierzętom. Dlatego dziś tyle związków się rozpada a dzieci kompletnie nie słuchają rodziców ani opiekunów. Zajęły ich miejsca, gdyż zwierzęta weszły na miejsce dzieci. Słyszałam latem jak sąsiadka wołała na swojego psa „synu”! Czy to taki ma być świat wolnej woli?

Chcąc mieć szczęśliwy i udany związek, należy najpierw przyjrzeć się porządkom miłości jaki panuje w własnej rodzinie i partnera. Poprzez „wiedzące pole” uporządkować i wprowadzić zdrowe zasady według praw Boga.

Służę radą i pomocą w rozpoznawaniu programów pokoleniowych, gdyż sama byłam mocno uwikłana w łańcuchy rodowe. Po kolei rozpoznawałam te programy poprzez „wiedzące pole”, które podpowiadało mi rozwiązanie. Wypracowałam swoje własne uzdrawianie skaleczonych więzi rodowych, jako pojednanie przeciwieństw. Kontakt ze mną jest przez moją stronę internetową, podaną w stopce.

Kto chce iść uczciwą drogą przez życie, to bez uzdrowienia duszy nie ma szans znaleźć właściwej drogi. Inni ludzie a zwłaszcza partnerzy, to zwierciadła naszej chorej i skołowanej duszy. Czy nie lepiej ją uzdrowić, niż uciekać od problemów? Ktoś kiedyś w rodzinie i tak będzie musiał uzdrowić duszę rodu, gdyż nie wytrzyma bólu fizycznego i emocjonalnego.

Rozwód jest konieczny tylko w przypadku, kiedy jeden z partnerów nie wyraża zgody na uzdrowienie duszy i zerwanie fałszywych więzi rodowych. W takim przypadku lepiej zostawić partnera i poodcinać negatywne więzi łączące z jego rodziną. Dzieci muszą mieć należne prawa i znać swoje miejsce w rodzinie.

Są trzy rodzaje małżeństw, gdy:
1. Ciało jest związane z ciałem
2. Ciało jest związane z duszą drugiej osoby
3. Związek duszy z duszą.

Tylko trzeci układ stanowi doskonały związek. Jest spełniony naczelny cel życia. Dusza musi dążyć do Boga a nie spełniać zachcianek ciała i umysłu. Cel powinien być jeden a nie wiele.

Doskonałe małżeństwo czy partnerstwo jest możliwe po oczyszczeniu duszy rodowej. Wówczas wprowadza się zdrowe zasady współżycia i właściwe porządki miłości. Związek został stworzony po to, aby mieć wspólny cel a nie rozbieżny. Miłość powinna być naczelną zasadą współżycia w każdej rodzinie i małżeństwie.
---

Danuta Wachowska http://www.danuta.stronawww.eu/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Naucz się zamieniać negatywne emocje.


Naucz się zamieniać negatywne emocje.

Autorem artykułu jest Piotr Mart

Fragment poradnika "Mężczyzna od A do Z" dotyczący zamiany negatywnych emocji (z punktu widzenia mężczyzny) na pozytywne. Niniejszy artykuł to fragment poradnika dla kobiet pt.: „Mężczyzna od A do Z”.


Naucz się zamieniać emocje negatywne (z punktu widzenia mężczyzny)
na te pozytywne
, które mężczyzna przypisuje Tobie jako kobiecie. Negatywne
emocje z punktu widzenia mężczyzny to agresja w najróżniejszej
formie, a także długotrwałe obrażanie się. Pozytywne emocje to: smutek,
płacz, ale i radość. Ilekroć chcesz wybuchnąć złością, nawymyślać
mężczyźnie, zrównać go z ziemią i pogrzebać — przystopuj, usiądź i pomyśl
tylko jak bardzo jest Ci przykro. Zamiast się złościć, denerwować,
unosić głos — usiądź i daj mu do zrozumienia, że jest Ci przykro. Jeśli
chcesz, to możesz zapłakać — tym powalisz go na kolana. Pod żadnym
pozorem nie obrażaj się! Uwierz, mężczyzna nigdy nie zrozumie, dlaczego
się obrażasz, a samo obrażanie traktuje jak formę agresji skierowanej
w jego stronę.

Kiedy tonął Titanic...

Czy wiesz, że w katastrofie Titanica 91 procent kobiet i dzieci uratowało
swoje życie, a większość mężczyzn zginęła? Zginęli, ponieważ poświęcili
swoje życie w imię dobra wyższego: Was, kobiet. Tak, tak, kobieta jest
dobrem wyższym dla mężczyzny. Nie myśl, że jeśli on nie myśli tak jak
Ty, że jeśli nie czyta każdej Twojej myśli, to znaczy, że nie jesteś dla
niego ważna. Myślimy po prostu inaczej. Po to też napisałem tę książkę,
byś mogła nas zrozumieć. Mężczyzna ma zadanie chronić swoją partnerkę
(i potomstwo) — nawet z narażeniem własnego życia. I nie chodzi tutaj o
jakieś szlachetne pobudki, ale o zwykły zew natury. To natura wyznaczyła
nam pewne role i zadania do spełnienia. Ważne, by wiedzieć, jakie
to role. Jeśli dochodzi do nieporozumień w związku, to nie dlatego, że
nie liczysz się dla mężczyzny, ale zazwyczaj dlatego, że któraś ze stron
(lub też obie) nie wiedzą, jakie są ich role.
Pamiętaj: prawdziwą rolą mężczyzny, którą dyktuje nam natura, jest
opieka nad kobietą, nawet z narażeniem własnego życia. Pompatyczne?
Może, ale za to jakże prawdziwe!

Piotr Mart,

Autor poradnika dla kobiet „Mężczyzna od A do Z”

---
.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tuesday, May 22, 2012

Suknia jak ze snu


Suknia jak ze snu

Autorem artykułu jest Li Li

W dniu ślubu najważniejsza jest para młoda. Tłum gości i rodzina jest tu tylko dodatkiem, ale takim, bez którego nie można by było w pełni świętować i cieszyć się ze wstąpienia na nową drogę życia
By wszystko odbywało się sprawnie i bez zbędnego stresu, który przecież i tak towarzyszy młodym, przygotowania odbywają się już na kilkanaście miesięcy wcześniej. Organizacja tak dużego przyjęcia wymaga wiele przygotowań i pracy. Na szczęście branża weselna jest już na tyle rozwinięta, że staje się to coraz prostsze – i również niestety coraz droższe.
Ostatnimi czasy pojawił się na rynku nowy usługodawca – jest nim mianowicie doradca ślubny, który nie tylko odpowiedzialny jest za całą stronę organizacyjną, ale również ściśle współpracuje z młodymi i dba o to, by na przyjęciu nie zabrakło niczego i żeby młodzi mogli cieszyć się tego dnia pełnym, niczym nie zmąconym szczęściem. Potrzebny jest jednak ktoś więcej – szczególnie dla panny młodej, której myśli zaprzątają głównie poszukiwania sukni ślubnej. Ma być ona niepowtarzalna i oryginalna – słowem jedyna w swoim rodzaju – tak jak sama kobieta, która ją nosi. Dlatego potrzeba właśnie kogoś, kto wspomoże młoda w przeszukiwaniu wielu ofert prezentujących suknie ślubne.
Moda ślubna, choć wydaje się być bardzo hermetyczna i oporna na wszelkie zmiany, jest bardzo zróżnicowana. Kto miał okazję towarzyszyć młodej w przymiarkach i poszukiwaniach wie, ile trzeba poświęcić czasu, by znaleźć tą jedyną. Sposobów szukania jest wiele – często zależy to od zasobności portfela – choć nie zawsze. Wiele osób uważa, iż na suknie ślubną mogą wydać dość znaczną sumę pieniędzy, mimo iż wydawałoby się to nierozsądne. Raz w życiu jednak potrafimy skusić się na tak poważny wydatek.
Coraz częściej odchodzimy od kupowania sukni gotowych i wybieramy te szyte na miarę. Suknie ślubne mają być bowiem wyjątkowe i idealnie dopasowane do kobiety, która założy taka kreację. Nie chodzi tu jedynie o krój – suknia ma podkreślać również charakter kobiety i po prostu do niej pasować.
---
Uroku sukni ślubnej dopełniaja idealnie dodane dodatki ślubne!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wednesday, May 2, 2012

LA Photowalk 2012/2/26

Uchwycić to co ulotne


Uchwycić to co ulotne

Autorem artykułu jest Aneta Kowalska

Decydując się na ślub chcemy, żeby dzień złożenia przysięgi małżeńskiej był wyjątkowy. Przygotowujemy się do tego długo i pragniemy zapamiętać wszystko, co się wydarzy podczas ceremonii ślubnej. Niestety nie jest to możliwe, ponieważ pamięć ludzka jest ulotna.
Na szczęście emocje towarzyszące nam w tym dniu można uwiecznić na zdjęciach. To właśnie album ze zdjęciami ślubnymi jest najwspanialszą pamiątką dla nowożeńców. Dzięki albumowi w każdej chwili mogą sobie przypomnieć oni dzień, w którym przysięgali drugiej połówce, że nie opuszczą jej aż do śmierci.
Mówi się, że "tort zjedzą goście, kwiaty zwiędną, suknia powędruje do kufra na strychu, zostaną tylko zdjęcia."
Fotografia to pasja, którą fotograf ślubny zajmuję się od wielu lat. Podczas ślubów nie tylko wykonuje zdjęcia parze młodej oraz gościom weselnym, ale przede wszystkim stara się uchwycić ulotne chwile. Uwiecznia na zdjęciach radość, szczęście, miłość i łzy wzruszenia. Za pomocą aparatu zatrzymuje emocje sprawiając, że  nowożeńcy chętnie będą przeglądać swój album ślubny nawet jeżeli od ceremonii minie wiele lat.
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić , aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali."
Prawdziwy fotograf to artysta. Widzi otaczający go świat zupełnie inaczej bo przez szkło obiektywu. Czasem rejestruje chwile w kolorach, a czasem w czerni i bieli. Czarno biała fotografia niesie dużo więcej emocji bo nie rozprasza widza. Osoba oglądająca takie zdjęcia, skupia się na formie, kształtach, od razu widzi to co autor chciał przekazać. Wiele osób ma sentyment do tego rodzaju zdjęć i wybiera właśnie taką formę odbitek w albumie.
fotograf ślubny łódź
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl